mogę Wam wreszcie zaprezentować ;-) Ma średnicę ok.150 cm i znalazł swoje miejsce w sypialni przyjaciółki. Fotografie wykonane przez Jej syna - muszę przyznać nieskromnie, że jestem z niego dumna , wyszedł tak jak chciałam ;-) A co Wy o nim sądzicie ?
Obiecałam Wam linka do bloga z którego czerpałam inspirację i wyczytałam mnóstwo świetnych porad jak wykonać taki dywan - ja przerabiałam jak zalecała autorka bloga słupkami, spiralnie tak aby nie było brzydkiego szwu podczas łączenia okrążeń. Podczas zmiany sznurków zszywałam je i to było niefajne zajęcie ale ci się nie robi dla ładnego efektu ;-) Oto link - szczerze polecam obejrzyjcie koniecznie jakie piękne dywany tworzy ta zdolna kobieta.
Wydziergałam już kolejny szaroszary dywanik tym razem o średnicy ok.89 cm
Ten mniejszy jest do przygarnięcia - zapraszam ;-)
Duszka
- Edyta
- Robótki ręczne - to moje hobby i pasja - od zawsze :-) Szydełkuję, haftuję, czasem drutuję.Jakiś czas temu oglądając blogi zdolnych koleżanek zakochałam się w beadingu.Na swoim blogu przedstawiam Wam moje tworki.
Obserwatorzy
czwartek, 2 czerwca 2016
sobota, 28 maja 2016
A dzisiaj cztery...
koszyczki Wam zaprezentuję ;-) Różowy sznurek 5mm, szydełko nr 8 i trochę czasu - tak to wydziergałam ten komplet
Na różne damskie drobiazgi jak znalazł ;-) Koszyczki są na zbyciu więc gdyby ktoś był chętny to zapraszam serdecznie - proszę o maila.
Dzisiaj krótko - oddalam się szydełkować ;-) Udanej niedzieli Wam życzę.
środa, 25 maja 2016
Koszyczki dwa...
na damskie drobiazgi dzisiaj wydziergałam. Oczywiście wykorzystałam 5mm sznurek bawełniany
( mam ostatnio na jego punkcie hopsa ). Koszyczek mniejszy na lakiery do paznokci natomiast większy na akcesoria do makijażu - oto one
W kolejnych dniach ( ponieważ jestem urzędniczką to mam długi weekend) skoro będę miała więcej wolnego czasu mam zamiar wydziergać kolejne dwa nieco większe koszyki - gdyż takie zażyczyły sobie moje koleżanki z pracy.
Życzę i Wam udanego wypoczynku ;-)
niedziela, 22 maja 2016
Roboczy weekend...
u mnie był ;-) Szaro-szary dywan u mnie na I miejscu był - jak tylko zamówiony sznurek do mnie w środę dotarł zaraz zabrałam się do pracy. Nie powiem - parę razy sobie myślałam: ależ się porwałam z motyką na słońce ! To dopiero mój drugi dywanowy udzierg i od razu taki duży... Mam już 130 cm - jeszcze "tylko" 20 cm.Już teraz rozumiem dlaczego te dywany są tak drogie - kosztują naprawdę sporo pracy o obolałych nadgarstkach nie wspomnę. Wiecie, że fotek to ja nie umiem robić i musicie mi uwierzyć na słowo, że w realu dywan prezentuje się naprawdę fajnie. Poczytałam w necie i proszę - nie widać już brzydkiego szwu podczas łączenia okrążeń - po prostu robię tzw. ślimak a i kolory łączę też w magiczny sposób tak aby nie było widać. W następnym poście podam link skąd pobierałam lekcje ;-)
Udanego tygodnia ;-)
wtorek, 17 maja 2016
Miętowy koszyk ze sznurka...
wydziergałam wczoraj po południu w oczekiwaniu na rodzinne oglądanie "Gry o tron" ;-) Jak do tej pory wszystkie odcinki tego sezonu bardzo mi się podobają. Jeszcze nie wiem czy ów koszyk będzie pełnił swoją funkcję w mojej łazience
czy też jednak wykorzystam go do innych celów np.takich
A tu poniżej koszyk solo ;-)
Wykorzystałam ponad 90 metrów sznurka bawełnianego o gr. 5mm w kolorze miętowym + szydło nr 8,0.
Pozdrawiam Was ciepło i życzę udanej reszty tego tygodnia ;-)
piątek, 13 maja 2016
Dywan ze sznurka Nr 1...
a właściwie dywanik wydziergałam ;-) Moja przyjaciółka Riwana tym razem poprosiła mnie o szydełkowy, okrągły dywan o średnicy 150 cm ze sznurka bawełnianego. Na początek więc trzeba było popróbować czy będę umiała sprostać zadaniu. Na pierwszy ogień poszło około 400 metrów sznurka o gr. 5mm w kolorach chabrowym i turkusowym (który to na zdjęciach uparcie wychodzi jak niebieski ). Powstał okrągły dywanik o średnicy 90 cm.Jak to zwykle przy pierwszym egzemplarzu bywa praca nie jest doskonała i jej niedociągnięcia zauważyłam dopiero na fotkach ;-) Myślę, że kolejny egzemplarz wyjdzie mi znacznie lepiej. A Wy co o nim sądzicie ?
Nie jest to lekka praca takie szydełkowanie dywanu - to muszę przyznać. Z każdym przybywającym okręgiem dywan jest coraz cięższy, trzeba go trzymać na kolanach najlepiej przyjmując pozycję półleżącą, ręka też nieco boli. Jednak efekt wynagradza te niedogodności i jestem pewna, że jeśli tylko znajdą się chętni na owe dywany to będę je szydełkować z przyjemnością.
Buziaki dla Was i życzę udanego weekendu ;-)
niedziela, 8 maja 2016
Monotematycznie...
u mnie ostatnio ;-) Remont mojej kamienicy trwa ale widać już światełko w tunelu: pokój ocieplony, kaloryfery zamontowane, czekamy teraz na wymianę wszystkich okien i demontaż piecy. Jednak co najważniejsze mam SUPER łazienkę - pomieszczenie to przeszło totalną metamorfozę a to za sprawą świetnego fachowca Michała - nie dość, że kapitalnie nam doradził , jezdził z nami po płytki, kleje, kabinę, wc i wszystkie inne potrzebne urządzenia to na koniec efekt Jego pracy przerósł moje oczekiwania. Dzisiaj jeszcze fotek łazienki nie zamieszczę gdyż zostało nam jeszcze dopieszczenie ostatnich szczegółów jak zamówienie lustra u szklarza i jego montaż, kupno szafki i jeszcze kilka drobnych prac.Jak tylko będę mogła to pokażę Wam z radością fotki. No ale żeby było weselej to jeszcze w 100% nie możemy korzystać z naszej pięknej łazienki gdyż.. nie mamy w domu jeszcze ciepłej wody.Prawdopodobnie podłączenie ma nastąpić w tym tygodniu - i oby tak się stało gdyż już ponad 2 tygodnie musimy grzać wodę na gazie do każdego mycia się czy mycia naczyń. Sprzątania też mam niemało - wszędzie na okrągło jest biały osad po kuciu czy wierceniu.
Podczas remontu jak zapewne domyślacie się mało miałam czasu a przede wszystkim chęci na robótki dlatego dzisiaj pokazuję Wam 2 kolejne poduchy ze sznurka jakie wydziergałam już kilka tygodni temu - w kolorkach iście cukierkowych ;-)
niedziela, 10 kwietnia 2016
Poduchy ze sznurka zostały...
w piątek wieczorem dostarczone przyjaciółce.Znów spotkałyśmy się we trzy i było jak zwykle świetnie ;-) Riwana jest z poduszek - jak mówi - bardzo zadowolona a ja jeszcze jako dodatek wydziergałam dla Niej 4 sztuki podkładek. Dzisiaj otrzymałam fotki zrobione przez Piotrka - syna Riwany.Zobaczcie proszę jak poduchy i podkładki zamieszkały w nowym domu
Fotki zamieszczone za zgodą autora. A mnie jak je zobaczyłam to aż szczęka opadła jak pięknie młody człowiek potrafił to skomponować.Ach musiałabym wybrać się do Piotra na naukę fotografii bo ja do tej formy zupełnie nie mam talentu.
Pewnie Was już zanudzam tymi poduchami - ale śpieszę donieść, że w ten weekend wydrutowałam kolejne dwie - mocno kolorowe - turkus i fuksja ;-) Mam przyobiecane, że i te obfoci zdolny syn Riwany.
Pozdrawiam i udanego tygodnia Wam życzę ;-)
środa, 6 kwietnia 2016
Kolejne poduchy...
Wam pokażę.Teraz kiedy już mam odpowiedni rozmiar drutów dzierganie idzie jak z płatka i chociaż druty nie są moją mocną stroną to robienie tych poszewek to dla mnie czysta przyjemność ;-) Sznurek bawełniany w kolorze bladego błękitu i jasno-szary, na każdą poduchę o wymiarach 40 x 40 cm potrzebowałam 200 metrów + druty z żyłką nr 10. Oto one - obie są dwustronne
Przyznam nieskromnie, że jestem z nich bardzo zadowolona ;-)
Pozdrawiam i buziaki przesyłam.
niedziela, 3 kwietnia 2016
Szydełkowa torebka domek dla dziewczynki...
powstała już jakiś czas temu ale jakoś zapomniałam Wam ją pokazać.
W ostatnim tygodniu robiłam na drutach kolejne poduchy ze sznurka bawełnianego jednak nie mam czasu ich obfocić. Tu muszę dodać, że mieszkam w starej, przedwojennej kamienicy - do tej pory mieszkanie ogrzewaliśmy paląc w piecach. I wreszcie nadeszła ta wiekopomna chwila kiedy miasto Bydgoszcz postanowiło ułatwić swoim mieszkańcom życie a przede wszystkim wyeliminować wydzielanie się zanieczyszczeń do powietrza. Będziemy mieli kaloryfery !!! Baardzo się cieszymy z tego powodu ale teraz musimy pocierpieć niestety. Nasza kamienica przechodzi ogromną renowację, remont czy jak tam zwał. Kucie, pukanie, kurz, gruz i wszędzie biały pył. Na razie mamy wykutą ogromną dziurę w podłodze w 1 pokoju aby można było przeprowadzić rurki do c.o. Będzie ciepła woda "z miasta", ocieplą nam ściany od wewnątrz !!! wyobrażacie sobie ? ach i stolarka okienna też będzie nowa. Tak więc w chwili obecnej mieszkam w okropnym rozgardiaszu, dużo rzeczy musieliśmy popakować w kartony, ciągle nakrywamy folię na meble, z okien zniknęły firany i zasłony gdyż przeszkadzają przy kuciu no i kurzą się. I tak ma być do końca sierpnia ! I jeszcze czeka nas kompletny remont łazienki, która poprzez wymianę tych wszystkich rur, pionów itp. będzie zdewastowana . Ale DAMY RADĘ ;-) W związku z tym jestem trochę ograniczona rękodzielniczo ale na blogu na pewno będę się pojawiać.
Wracając jednak do torebki - oto ona
Udanego, wiosennego tygodnia Wam życzę ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































