Duszka

Moje zdjęcie
Robótki ręczne - to moje hobby i pasja - od zawsze :-) Szydełkuję, haftuję, czasem drutuję.Jakiś czas temu oglądając blogi zdolnych koleżanek zakochałam się w beadingu.Na swoim blogu przedstawiam Wam moje tworki.

Obserwatorzy

czwartek, 28 lipca 2016

Odbiegając nieco...

od planów opisanych w poprzednim poście wydziergałam słodki, dziewczęcy dywanik ;-) nie mogłam się powstrzymać podczas kupowania włóczek na ośmiorniczki i "wrzuciłam" jeszcze do koszyka sznurek bawełniany tym razem o gr. 3mm. Przesyłka przyszła wczoraj i oto dzisiaj pokazuję Wam dywanik o śr. ok 80 cm. 






I dzierga się następny ;-) tym razem w kolorystyce chłopięcej.
Pozdrawiam Was i do następnego wpisu ;-)

niedziela, 24 lipca 2016

Ośmiorniczki dla wcześniaków...

czy moje Kochane słyszałyście o tej charytatywnej akcji ? Ja sama osobiście usłyszałam i oglądałam o tym  jakieś kilka tygodni temu w porannym programie TV . Obejrzałam, pozastanawiałam się chwilę i prawdę mówiąc zapomniałam - cały czas głowę mam zaprzątniętą remontem, "pogadankami z fachowcami". O tym to mogłabym na pisać elaborat... Ale ja nie o tym... Wracając do ośmiorniczek - parę dni temu przeglądają blogi na kilku z nich zauważyłam, że dziergające Panie robią te właśnie maskotki. Znalazłam stronkę na FB - proszę kliknąć TU  po więcej informacji. Cel szczytny a jeśli w tytule są takie małe istotki to i ja postanowiłam nieco pomóc ;-) Ponieważ co do wykonania takiej ośmiorniczki są określone wymogi : bawełna 100%, dzierganie wg podanego na Fejsie schematu, odpowiednie wypełnienie no i wielkość zabawki - wszystko to można znalezć na ww. stronce Fejsbukowej - popędziłam do najbliższej pasmanterii po bawełnę. Wybór był bardzo marny , ceny wysokie tak więc kupiłam tylko 2 motki Alize Bella w kolorze fuksji i turkusowym. Kolejne moteczki zamówiłam w necie i oczekuję na dostawę .Pierwszą próbną ośmiorniczkę wydziergałam - wyszła taka sobie - wyraziła chęć jej posiadania moja koleżanka z pracy Gosia a właściwie Jej córka Zuzia. Dzisiaj natomiast ukończyłam już tę mam nadzieję właściwą i odpowiadającą wymogom. Tylko za Chiny nie umiem zrobić ładnej buzki ;-( 



A w związku z tym, że zaczęłam właśnie ( niestety spędzany w Bydgoszczy - bo remont !!! i brak kasy ) urlop  mam mnóstwo planów:
- wydziergać więcej ośmiorniczek,
- zrobić szydełkową firankę do kuchni a właściwie 2 szt. - jedna już nawet gotowa ;-),
- dokończyć kolejne ponczo,
- zachorowałam na taką torbę - mohila bag -  i MUSZĘ ją zrobić choć niekoniecznie w tych kolorach fotka z internetu
czyż nie jest cudna ??? ;-)
- utkać kilimek,
- zrobić łapacz snów ,
- zrobić szydełkową girlandę : sówki, kulki a może baloniki ?
- poczytać parę fajnych tytułów,
- obejrzeć kilka zaległych filmów,
- pobawić się kolorowankami,
- a jeśli dopisze pogoda to z moim sprzętem do dziergania  wybiorę się na Wyspę Młyńską - foto z netuZnalezione obrazy dla zapytania wyspa młyńska bydgoszcz atrakcje
Można tam pospacerować, posiedzieć na ławce lub na trawce na kocyku, zamoczyć troszkę stopy w wodzie - to bardzo urocze miejsce w Bydgoszczy.
Mam tylko nadzieję, że Panowie od remontu nie będą się zbytnio ociągali - gdyż zostało im tylko obmurowanie okien i zniwelowanie dziur w podłogach po piecach. Malowanie ścian dopiero ma nastąpić w sierpniu.
Jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w ośmiorniczkowej akcji.
Pozdrawiam i udanego tygodnia Wam życzę ;-)

niedziela, 17 lipca 2016

Bez głowy...

na szybko robione były poniższe fotki ;-) Wydziergałam sobie ponczo - SZARE - nie specjalnie lubię ten kolor ale tu wydaje mi się, że będzie pasować do wielu ubrań.Gruba włóczka akrylowa i specjalnie za grube aż 8mm szydło.Taki był mój zamiar, że dzianina ma być bardzo rozwlekła. Jest to dłuugi prostokąt przyszyty w odpowiednim miejscu tak aby jeszcze powstał taki hm.. jak to nazwać ogon ? :-) Foty w pośpiechu telefonem robił syn a ja mu powiedziałam, że mogą być bez głowy no i potraktował to dosłownie haha


Przy dekolcie wciągnęłam łańcuszkowy sznureczek gdyż ponczo za mocno zsuwało mi się z ramion a tego nie lubię.Narzutkę już miałam okazję założyć w tym tygodniu w pewien dość chłodny poranek i sprawdziła się znakomicie.
Udanego tygodnia Wam życzę ;-)

wtorek, 12 lipca 2016

Puf/a ze sznurka...

a zrobiłam ją dla mojego syna - namiętnego gracza w PS4. Nie wiem dlaczego ale podczas gry lubi siedzieć na podłodze. Wiem, że to już dorosły chłopak ale jakoś serce mamusi się kroiło jak spoglądała na swoje dziecko - więc żeby dziecku było nieco wygodniej mamusia wydziergała pod 4 litery pufę ;-) Siedzisko ma średnicę ok 50 cm i wysokość 20 cm - wypełnione jest kulką silikonową i... starą poduszką.

Młody mówi, że teraz fajniej mu się siedzi .
Przyjemności na resztę tygodnia Wam życzę ;-)

sobota, 9 lipca 2016

Mini dywanik...

multikolor - wydziergałam wczoraj z resztek sznurków bawełnianych jakie mi zostały ;-) Dywanik ma średnicę ok. 50 cm i fajnie pasuje do mojej łazienki. 



Tutaj celowo dziergałam na okrągło a nie zygzakiem gdyż właśnie o taki specyficzny efekt zmiany kolorów mi chodziło. Resztki sznurków dość długo zalegały w pudle , żal było je wyrzucać. Długo nie miałam pomysłu aż wczoraj mnie naszło ;-) Troszkę pstrokaty ale pod nóżki przy wyjściu z kąpieli pasuje idealnie.
Pozdrawiam Was weekendowo i dziękuję, że tak licznie mnie ostatnio odwiedzacie ;-)

niedziela, 3 lipca 2016

Torebka dla dziewczynki i...łazienka

to o czym będzie w dzisiejszym poście ;-) Szydełkową torebkę z kwiatkiem zrobiłam już jakiś czas temu tylko zapomniałam Wam ją pokazać.

Tu na fotce obie moje dziewczęce torebeczki - szukają swoich właścicielek ;-)
A teraz fotki mojej wyremontowanej łazienki - obiecałam już dawno ale dopiero w tym tygodniu dotarła szafka-słupek  wykonana na wymiar osobiście przez mojego super fachowca Michała.W łazience zostało także wreszcie powieszone duuże lustro.Jak wspominałam wcześniej ja miałam tylko bardzo ogólną wizję - wiedziałam, że wanna ma zostać zastąpiona prysznicem, umywalka została przełożona na przeciwległą ścianę, pralka zrobiła wyjazd do innego pomieszczenia.W łazience nie było ogrzewania - teraz w związku z remontem kamienicy mamy kaloryfer, bojler na ciepłą wodę został wyautowany, rury pochowane w ścianach, naprawiona drewniana podłoga, obniżony sufit (nasze mieszkanie ma wysokość 3,30 m) tak więc obniżenie sufitu w łazience sprawia o wiele przyjemniejszy widok.Pomysł i świetne wykonanie - Michał K. któremu jestem ogromnie wdzięczna. To Michał zaproponował kafle imitujące drewno w kabinie a na jednej ścianie z lustrem kafle białe, to On wymyślił to duże lustro i oświetlenie nad nim. Wszystko zostało bardzo starannie przemyślane i wykonane .Nie zgodziłam się jedynie na propozycję Michała w sprawie koloru ścian. Otóż wiem, że kolor szary jest teraz bardzo modny ale ... mnie się po prostu na ścianie mojej łazienki nie podobał i wybrałam taki bardziej hm... morski ?  Ja i moja rodzinka jesteśmy bardzo zadowoleni. Oto foty - robione przeze mnie - wiecie, że marny ze mnie fotograf  ale starałam się ;-)




i tak jak widzicie na powyższej fotce ta zabudowa i białe drzwiczki maskują zegary i rury od wody a panowie "fachowcy" zrobili to tak "pięknie"

tak wyglądała stara podłoga

ściana skuta do cegły

i pozostałe fotki







W mojej nowej łazience postawiłam na minimalizm i jedyną ozdobą jest własnoręcznie wykonany dywanik ;-) Żadnych kwiatków, muszelek i innych pierdółek nie przewiduję .Ma być prosto, funkcjonalnie i ułatwiać utrzymanie porządku. I co sądzicie ?
Pozdrawiam serdecznie ;-)

niedziela, 26 czerwca 2016

Podkładka śniadaniowa i Japonka...

powstały u mnie w ten weekend.Śliczną podkładkę zobaczyłam TU i zapragnęłam też dla siebie coś wyszydełkować. Na razie mam embargo na zakup nowych włóczek więc posiłkowałam się tym co miałam w zapasach.A wyszło coś takiego



Poza tym same wiecie jak to jest w niedzielne popołudnie kiedy już myśli się o nadchodzącym tygodniu pracy. Chwyciłam za kredki oraz  żelowe długopisy z brokatem  i pokolorowałam sobie Japonkę ;-)



Jak wspomniałam wyżej na razie nie kupuję nowych włóczek to zrobiłam jednak w zeszłym tygodniu malutki ;-) wyjątek i kupiłam sznurek bawełniany. Mam zamiar zrobić z niego pufę dla syna. Młody lubi grać w PS4 i ma dziwny zwyczaj siedzenia przed TV na podłodze. Tak więc troskliwa mama postanowiła zadbać o wygodę swojego syna (nie wspomnę o wielkiej chęci wypróbowania wydziergania czegoś nowego haha ) i padło na zrobienie pufy. Wiem, że sznurek już w drodze do mnie więc zacieram ręce z niecierpliwości.
Udanego tygodnia Wam życzę ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...