Wykorzystałam srebrny pleciony rzemień oraz rzemienie w kolorze granatu i niebieskiego, czerwony sznurek oraz zawieszki : kotwicę i (chyba) muszlę + przekładki jako stopery w grecki wzór
Buziaki dla Was ;-)Duszka

- Edyta
- Robótki ręczne - to moje hobby i pasja - od zawsze :-) Szydełkuję, haftuję, czasem drutuję.Jakiś czas temu oglądając blogi zdolnych koleżanek zakochałam się w beadingu.Na swoim blogu przedstawiam Wam moje tworki.
Obserwatorzy
wtorek, 30 czerwca 2015
niedziela, 28 czerwca 2015
Dlla mojej...
koleżanki Beaty , która dostała ode mnie czerwoną siateczkową bransoletkę powstał na Jej specjalne zamówienie naszyjnik.Jako element ozdobny dodałam pustą figurkę puzla w kolorze srebrnym.
A ponieważ "szewc bez butów chodzi" dla siebie też zrobiłam czerwoną bransę z puzelkiem ;-)
Życzę udanego tygodnia ;-)
sobota, 27 czerwca 2015
Szydełkowe bransoletki...
zdecydowanie dominują w moich ostatnich postach. Prawdę mówiąc sama jestem już nieco nimi znudzona ale cóż zapotrzebowanie było właśnie na takie biżutki.
Tu poniżej wykorzystałam TOHO 110 Silver Lined Dark Aquamarine - w realu kolor tych koralików jak dla mnie jest prześliczny
Ta bransoletka jest dość cienka bo tylko na 6 k.w rzędzie.
Następna też ze 110 TOHO Galvanized Green Teal
Ech już mnie ręce swędzą aby inne półprodukty poszły w ruch ( czekają kolorowe rzemienie, Swarovski, siateczki.... a i jeszcze czekają 2 rozpoczęte szydełkowe, letnie bluzeczki. Choć w tym ostatnim temacie to jakoś nie mam wyrzutów sumienia bo lata jakoś nie widu ni słychu ;-(
Buziaki przesyłam ;-)
środa, 24 czerwca 2015
Mam wolną chwilkę...
więc spieszę pokazać Wam popełnione przeze mnie bransy ;-) Na początek zestaw w tonacji srebrno (hematyty) - granatowo-błękitnej (jadeity) na silikonowych gumkach
Pięknie też wypadła taka wyszydełkowana z TOHO 110 Silver Lined Crystal
Zrobiłam jeszcze te oto 2 - na konkretne zamówienie
Ta czarna ma w środku dodatek z różnej wielkości i kolorów FP.
Pozdrawiam Was pięknie i oczywista zapraszam na następny post, w którym zobaczycie kolejne ozdóbki ;-)
poniedziałek, 22 czerwca 2015
W sobotnim poście...
obiecałam pokazać moje bransoletki, które ostatnio wyczarowałam ;-)
Pierwsza z nich - złocisty, gruby rzemień szyty + zawieszki: Swarovski, elementy w kolorze srebrnym
Czerwona i czarna
Czarno-hematytowa
Ciąg dalszy nastąpi ;-)
Fajnego tygodnia Wam życzę ;-)
sobota, 20 czerwca 2015
Ostatnie dni były bardzo...
twórcze ;-) Wyszydełkowałam całkiem sporo - tempo było naprawdę szybkie. Pierwszy z zamówionych naszyjników gotowy - TOHO 100 Galvanized aluminium - postawiłam na fikuśny dodatek - serce w srebrnym kolorze - może służyć jako zapięcie, wisiorek lub zwiększenie obwodu naszyjnika
Poniżej fotka z lampą
Dla przyjaciółki zrobiłam kolczyki - srebrne sztyfty + Rivoli Swarovski 8mm w odcieniu Black Diamond
I jeszcze moja kolorowanka ;-)
W następnych postach zapraszam do obejrzenia kolejnych biżutek.
Pozdrawiam Was serdecznie ;-)
sobota, 13 czerwca 2015
Koniczynki...
to ostatnio ulubiony dodatek w moich bransoletkach ;-) Te oto niżej prezentowane powstały dla potrzeb własnych.
Czerwona - dosłownie przed kilkoma minutami klejona
z malutką, uroczą zawieszką w kształcie delfinka
A ta z żółtych perełek, cyrkoniową przekładka i koniczynkową zawieszką powstała przedwczoraj - aby pasowała do mojej letniej sukienki ;-)
Poza tym nie próżnowałam - szydełkowałam bransy z metalicznych TOHO 110 - ele takie już pokazywałam więc nie będę się powtarzać. Aktualnie na szydełku dziergam czarną . Czekam też na dostawę TOHO gdyż mam zamówione naszyjniki.
Pozdrawiam słonecznie ;-)
czwartek, 4 czerwca 2015
Ciepła pora sprawia,że...
chętniej zakładamy krótkie rękawki oraz ozdabiamy nasze dłonie bransoletkami ;-) Tak więc zamówień kilka trzeba było zrealizować a w ferworze walki powstało coś jeszcze.
Na początek te, które zrobiłam w tzw. "Ciągu" - różne odcienie siateczek i koraliczków w czerwieni
Piękne rzemienie ze wzoramiAby Was nie zanudzić kolejne bransy pokażę w następnych postach ;-)
Bardzo miła RENYA zaprosiła mnie do zabawy blogowej - odpowiadam więc na pytania:
1. Jeśli mogłabyś cofnąć się w czasie , do jakiego dziecięcego wspomnienia cofnęłabyś się najchętniej ?
Myślę, że byłby to czas przedszkolny ( nie cierpiałam chodzić do przedszkola ! ) ale bardzo dużo wtedy chorowałam a mama musiała chodzić do pracy więc często byłam wtedy u dziadków.A tam - hulaj dusza - byłam niesamowicie rozpieszczana ;-) Babcia - robótkomaniaczka nauczyła mnie szydełkować i już gdy byłam w wieku 6-lat powstały pierwsze krzywe słupki. Obiadki były gotowane na zasadzie: na co Edytka ma dziś ochotę ? A, że ja kluseczkowa byłam i jestem nadal - więc babunia lepiła pierożki, robiła domowy makaron no i przede wszystkim kluski tzw.szare, ziemniaczane mmm pycha !
2. Ulubiona zabawka ?
Od dziadków dostałam wielką "ruską" lalę, która długo była moją ulubioną ;-) Około 1 klasy podstawówki na Gwiazdkę - od ukochanego wujostwa ( choć to żadna rodzina była ) dostałam chyba najpiękniejszy prezent w życiu ! Ich najstarszy syn zrobił dla mnie pokoik dla lalek - ścianki były pokryte prawdziwą tapetą, w oknach prawdziwe firanki i te malutkie drewniane mebelki !!! Byłam wtedy oniemiała z zachwytu i przeszczęśliwa ;-) I mimo, że to była najkochańsza zabawka to kiedy już niej wyrosłam oddałam ją młodszej kuzynce - i wiecie co ? - do dziś żałuję ;-) Lubiłam też kolorowanki oraz układanie klocków - miałam takie superowe z NRD ;-)
3. Lubiłaś szkołę ?
Raczej lubiłam - choć w 2 klasie musiałam zmienić podstawówkę i zawsze już odczuwałam, że nie jestem z tego samego osiedla co reszta klasy... Uwielbiałam pamiętacie ? ZPT, geografię i historię. Matematyka , fizyka i wf to był dla mnie koszmar . Ach i jeszcze lubiłam wych.muzyczne - a kiedy Pani wybrała mnie do szkolnego chóru - było SUPER !
4. Ulubiona gra/zabawa
w związku z tym, że wf nie cierpiałam to w gumę nie skakałam, w piłkę też nie grałam.Na podwórku bawiłyśmy się z moimi przyjaciółkami ( jutro znów się spotykamy ) o ile dobrze pamiętam nazwę "Cztery ognie", gdy pogoda nie dopisywała do bawiłyśmy się w: szkołę, bibliotekę, małą pocztę, grałyśmy w MAKAO. Ach i z Beatą grałam chętnie w badmintona.
5. Jaka była ulubiona potrawa z dzieciństwa , a co wywoływało mdłości ?
Tak jak w odp.na pyt.nr 1 - wszystkie kluski i makarony mojej babci, lody koniecznie czekoladowe, rurki z kremem, i było coś takiego o nazwie Legumina - mmm ależ to było pyszne ;-) Ach i jeszcze kogel mogel koniecznie z odrobiną kakao. Nie mogłam przełknąć: zupy mlecznej w przedszkolu ( blee zawsze była z kożuchem ), ryżu z cynamonem, śledzi w śmietanie ( już lubię ),
szpinaku ( też lubię teraz), zupy szparagowej ( też obecnie chętnie zjadam ).
6. Jaka była Twoja ulubiona dobranocka ?
Zaczarowany ołówek, Rumcajs, Bolek i Lolek, Przygody Baltazara Gąbki.
7.Wołałaś wakacje z rodzicami , czy raczej obozy , kolonie.
Mama wychowywała nas sam więc pewnie chętnie wysyłała mnie i starszą siostrę na kolonie letnie i zimowiska - i napiszę tak: jechałam bo musiałam ale wołałam raczej być w domu, czytać książki - były takie " z klubu siedmiu przygód", bawić się z koleżankami.
Dziękuję Ci Renya za te pytanka - z chęcią przeniosłam się na chwilkę w świat dzieciństwa ;-)
A was kochane pozdrawiam i życzę udanego i błogiego leniuchowania - mam nadzieję, że tak jak i ja macie WOLNE ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)